Apr 21, 2019 Last Updated 9:01 PM, Feb 20, 2019

G. Andrzejczyk - Bruno. Bioety…

Od Redakcji - nie sposób w krótkim teście opowiedzieć o jakieś dzi...

Adam Witold Wysocki nie żyje

Płaczmy, płaczmy, płaczmy lecz nie traćmy nadziei. Wolnomularstwo Polskie, a sz...

O masonerii we Wrocławiu

Zapraszamy na spotkanie z wolnomularzem, członkiem jednej z polskich lóż...

G. Andrzejczyk - Bruno. Bioetyka – już nie za wcześnie, jeszcze nie jest za późno.

Od Redakcji - nie sposób w krótkim teście opowiedzieć o jakieś dziedzinie wiedzy, nie znaczy to jednak, że należy milczeć. W przypadku bioetyki jest wręcz przeciwnie, należy o niej mówić. Pisać o zagadnieniach etycznych (ważnych również dla wolnomularstwa). Zapraszać do refleksji nad nimi, w tym nad ich praktycznym wymiarem, z którym pośrednio, bądź bezpośrednio stykamy się w codziennym życiu. Choć nierzadko nie jesteśmy tych faktów świadomi.

Poniższy tekst jest jedynie okrojonym, koniecznym wstępem do kolejnych artykułów poświęconych tej - zdaniem Autora poniższego teksu – ważnej i aktualnej tematyce.

 

Bioetyka – już nie za wcześnie, jeszcze nie jest za późno.

Słowo „bioetyka” - łączy w sobie dwa słowa z greki: bios – życie i ethos – zachowanie. Za twórcę samego terminu „bio-etyka” uważa się (wg aktualnych badań) Fritza Jahr’a (1895-1953) niemieckiego duchownego i teologa protestanckiego, który pod wpływem m.in. odkryć dynamicznie rozwijających się nauk biologicznych doszedł do przekonania, że oprócz ludzi również inne (z punktu widzenia biologii) zwierzęta, a nie wykluczone, że rośliny powinny stać się podmiotem moralności. Swoją refleksję Jahr zawarł w artykule zatytułowanym “Bio-Ethik. Eine Umschau über die ethischen Beziehungen des Menschen zu Tier und Pflanze”(1927)/„Bio-Etyka. Przegląd etycznych relacji ludzi ze zwierzętami i roślinami "[1,2,3].

W publikacjach naukowych[1,2,3] zwraca się również uwagę na związek przemyśleń Jahr’a oraz ich inspirację „kantowskim imperatywem kategorycznym” (Handle nur nach derjenigen Maxime, durch die du zugleich wollen kannst, dass sie ein allgemeines Gesetz -„Postępuj wedle takiej tylko zasady, co do której mógłbyś chcieć, aby była prawem powszechnym[4]. Stąd zaproponowana przez Jahr’a bioetyka opiera się na „imperatywie bioetycznym” – będącym rozszerzeniem kantowskiego imperatywu kategorycznego - nakazującego tym samym, traktowanie każdej żywej istoty, o ile jest to tylko możliwe, zawsze jako celu samego w sobie.[3] Wg mnie Jahr był świadomy, że dla współczesnych mu ludzi bezwyjątkowe rozciągnięcie kantowskiego imperatywu i na np. zwierzęta, może być odebrane jako zbyt daleko idące. Myśl Jahr’a nie była odosobniona i podobne kwestie były podnoszone i przez innych myślicieli. Nie mniej to właśnie Jahr’a, tak jak wspominałem, uznać należy za twórcę słowa - terminu „bioetyka”. Terminu, który w kolejnych dziesięcioleciach zmienił swoje znaczenie, o czym za chwilę. Stąd współcześnie zarówno myśli Jahr’a, jak i późniejszego Van Rensselaer’a Potter’a - w części jego poglądów pozamedycznych - należy raczej przyporządkować domenie etyki środowiskowej.

Termin „bioetyka” powtórnie, w jego już uwspółcześnionym znaczeniu, pojawia się w angielskojęzycznym dyskursie naukowym dopiero w latach 60/70-tych XX w.[2,3] Za jego twórców uznaje się badaczy, którzy „ukuli” go (prawdopodobnie) niezależnie od siebie, nadając mu przy tym inne znaczenia: pierwszym był onkolog, biochemik Van Rensselaer Potter (1970) z Uniniversity of Wisconsin w Madison. Drugim - grupa naukowców skupiona wokół położnika i wykładowcy fizjologii embrionalnej André Hellegers’a (1971) z Georgtown Uniwersity w Waszyngtonie.[2,3] związanego również z The Kennedy Institute of Ethics/Instytutem Etyki im.Kennedych/ (1971-) o pierwotnej nazwie The Joseph and Rose Kennedy Institute for the Study of Human Repreduction and Bioethics /Instytut Studiów nad Ludzką Reprodukcją i Bioetyką im. J. i S. Kennedych/. Stąd też, z uwagi na wyżej wspomniane inne znaczenia terminu nadane mu przez jego twórców, w literaturze przedmiotu, najczęściej używa się określeń „bioetyka” w ujęciu tzw. „szerokim” (za Potter’em) i tzw. „wąskim” (za Hellegers’em). Po krótce, w dalszej części, przedstawię te dwa znaczenia, oba moim zdaniem wciąż aktualne i żywotnie potrzebne. Na uwagę zasługuje też fakt, że podobną tematyką do zespołu Hellegers’a zajmowali się również badacze działający przy - starszym o kilka lat od Instytutu Kennedych - The Hasting Center (1969-). Przy okazji należy zauważyć różnice ideologiczne tych dwóch, przed chwilą wymienionych, instytucji. Otóż The Kennedy Institute of Ethics jest ideologicznie związany z katolicyzmem, natomiast The Hasting Center - ma charakter laicki, od momentu swego powstania.

V.R. Potter (1911-2001) w swoim artykule „Bioethics, the science of survival” /Bioetyka, nauka o przetrwaniu/ zauważa, że środowisko naturalne człowieka nie jest nieograniczone. Stąd edukacja powinna być tak zaprojektowana, aby pomóc ludziom zrozumieć zarówno naturę człowieka, jak i jego relacje ze światem. A tematyka takiej edukacji powinna obejmować zarówno poglądy redukcjonistyczne (w uproszczeniu jest to opis właściwości złożonego układu następujący poprzez opis i wyjaśnienie zachowania jego części), jak i holistyczne spojrzenie na biologię. Przy czym Potter i jedno i drugie uważał za ważne i konieczne. Człowiek u Pottera jest rozpatrywany jako swego rodzaju podatna na błędy maszyna cybernetyczna z dwunastoma kategoriami istotnej (zdaniem autora) wiedzy i odpowiadających im dwunastoma paradygmatami (paradygmaty z zakresu biochemii i biologii molekularnej). Jedno z przesłań myśli Potter’a zawarte w w/w tekście można sprowadzić do zdania – „przetrwanie samego człowieka zależy od etyki opartej na wiedzy biologicznej, zatem od bioetyki”. Z tego punktu widzenia Potter uznaje bioetykę za kluczową zarówno w refleksji ludzkiej, jak i w działaniu, bowiem za naukę konieczną do przetrwania ludzkości.[5]

Innymi słowy opisana przez Pottera bioetyka ma na celu integrację biologii, ekologii, medycyny, nauk społecznych i ludzkich wartości. „Bioetyka potterowska” jest jak widać powiązana z etyką środowiskową. Stąd stoi ona w znaczącym, znaczeniowym kontraście z etyką biomedyczną (o tej za chwilę). Z tego powodu (po swego rodzaju „zawłaszczeniu terminu przez medycynę”), Potter zdecydował się użyć nowego określenia – „bioetyki globalnej” – w swojej książce „Global Bioethics: Building on the Leopold Legacy” /Globalna bioetyka: budowanie na dziedzictwie Leopolda Lagacy’ego /; (Michigan State Univ. Press; 1988). Współcześnie w przedmiocie zainteresowań bioetyki w tzw. „szerokim” ujęciu wyróżnić można następujące obszary jej zainteresowań: etykę kliniczną, etykę badań naukowych, badania nad moralnym statusem zwierząt (z punktu widzenia biologii - innych niż Homo sapiens), etykę praw zwierząt, etykę relacji człowieka ze środowiskiem naturalnym (tzw. etyka ekologiczna, czy etyka środowiska naturalnego)[2].

A. Hellegers (1926-1979), używam tu jedynie nazwiska jednego z badaczy, a było ich wielu, zarówno tych związanych z Instytutem Kennedych, jak i tzw. „wąskim” rozumieniem bioetyki. Zakres zainteresowań tak rozumianej bioetyki ogranicza się już głównie do: medycyny klinicznej i badań naukowych, klinicznych z udziałem człowieka, w tym kwestii związanych z reprodukcją człowieka[2].

Warto tu zauważyć[2] wspólne cechy „wąskiego” i „szerokiego” ujęcia bioetyki, a są nimi: interdyscyplinarność oraz ich zarówno teoretyczny jak i praktyczny wymiar tj.: na poziomie indywidualnym będzie to dostarczanie dyrektyw podejmowania decyzji, zaś na poziomie regulacyjnym to formułowanie propozycji normatywnych, które mogą być pomocne przy tworzeniu prawa stanowionego, kodeksów, czy rekomendacji etycznych.[2]       

Ogólne dyrektywy etyczne formułowane w ramach paradygmatu bioetyki (w „wąskim” jej znaczeniu) zachęcają lekarza/lekarkę do ważenia rozmaitych wartości zamiast do posłuszeństwa abstrakcyjnym regułom, z których wyprowadza się konsekwencje normatywne dotyczące konkretnych okoliczności.[2] W związku z powyższym pojawia się tu istotna kwestia - czym przejawiać ma się, takie, właśnie podejście w przypadku sprawy kluczowej - podejmowania decyzji przez lekarza/lekarkę na gruncie bioetyki? W społeczeństwie, czy państwie demokratycznym, które już ze swego założenia nie jest ściśle homogeniczne co do wartości wyznawanych przez jego obywateli i obywatelki, nastręcza to czasem niemałych trudności. Wyrazem tego „braku jednorodności”, są choćby publiczne, ciągnące się latami i niegasnące debaty dotyczące np.: aborcji, eutanazji, in vitro, badań klinicznych - w tym tych z wykorzystaniem zwierząt, czy szeroko rozumianych badań genetycznych. Stąd wciąż pojawiają się „nowe-stare” pytania o granice i wartości, ale również potrzeba zajmowania wyraźnego stanowiska, wreszcie konieczność kodyfikacji w tak fundamentalnych kwestiach jak: czym jest życie, kim jest człowiek, w którym momencie następuje śmierć; czy człowiek jest jeszcze częścią natury i co oznacza odpowiedź, czy też to, gdy odpowiedzi będą różne; czy wreszcie gdzie są granice szeroko rozumianej ingerencji medycznej? Postęp technologiczny choćby tylko w zakresie medycyny stawia ludzkość przed kwestiami, które kilkadziesiąt lat temu stanowiły jedynie kanwę dla powieści fantastyczno-naukowych. Dziś stają się one faktami lub też liczne prasowe doniesienia (w przypadku braku publikacji naukowych) wysoce je uprawdopodabniają jak choćby: narodziny pierwszych dzieci o celowo zmodyfikowanym kodzie genetycznym, narodziny dziecka z przeszczepionej macicy, coraz bardziej zaawansowane technologicznie endoprotezy i implanty. Dalej: surogacja, handel narządami, dawstwo i handel komórkami rozrodczymi, hodowle tkankowe i organizmy genetycznie zmodyfikowane i wiele, wiele innych.

Bioetyka naukowa uprawiana na uczelniach, czy w instytutach badawczych (mająca szansę zasilać następnie praktykę społeczną) cechuje się pluralizmem światopoglądowym, teoretycznym oraz metodologicznym. Wyrazem tego jest brak m.in. „modelu standardowego” i stąd wyróżnić można „cztery modele takiej bioetyki[2,3]:

- aplikacyjny - stosujący tradycyjne, normatywne teorie etyczne, wnioskowanie ma tu kształt dedukcyjny, w którym z ogólnej przesłanki normatywnej i szczegółowej przesłanki opisowej wyprowadza się szczegółowy wniosek normatywny.

- kazuistyczny – stosujący analizę przypadków zaistniałych w celu wypracowania rozstrzygnięć dla przypadków bieżących lub norm ogólnych. Przy czym dyrektywy takie nie mają charakteru bezwzględnych i bezwyjątkowych.

- koherencyjny – jest rodzajem kompromisu między dwoma wcześniej wymienionymi.

- tzw. ”innych podejść” – tu warto wspomnieć o np.: odwoływaniu się do tradycyjnie rozumianej etyki lekarskiej z jej umocowaniem w etyce cnót Arystotelesa i św. Tomasza; dalej stanowiska wzorowane na etyce troski.

            Z konieczności, by nie czynić tekstu nazbyt obszernym, przedstawiłem jedynie fragmenty tej coraz to obszerniejszej, interdyscyplinarnej wiedzy i nauki – bioetyki. Z całą pewnością konieczne do uzupełnienia i rozwinięcia w kolejnych tekstach poświęconych tej tematyce.

Wato wspomnieć jeszcze o „instrumencie” dyskursu bioetycznego,[2] czyli publicznej debaty, w której reprezentowane są stanowiska osób o różnym zapleczu ideologicznym, teoretycznym, profesjonalnym m.in. dotyczącym praktyki. Debata okazuje się ważna i widać to doskonale w sytuacjach narzucania bez niej (bez debaty) określonych wartości ad hoc całemu społeczeństwu, co wg mnie sprzeczne jest z ideałami m.in. społeczeństwa demokratycznego.

Kończąc, pragnę zachęcić do osobistej refleksji – czy przypadkiem rozwój bioetyki i konieczność zintensyfikowania kształcenia naukowych, profesjonalnych jej kadr, ale i podnoszenia wiedzy społecznej w tym zakresie, nie stał się już pilną koniecznością „dnia dzisiejszego” i choćby pragmatyzmem - możliwym jeszcze do zrealizowania (tak sądzę) – przetrwania, ocaleniem „jutra” ludzkości?

A pytam o to w kontekście zarówno „potterowskiego przetrwania” w obliczu dostrzeżonego „wczoraj” kryzysu ekologicznego, w krótce demograficznego, jak i „codziennego” i mniej spektakularnego – indywidualnego spotkania pacjentki, czy pacjenta ze służbą zdrowia.

Autor: Grzegorz Andrzejczyk-Bruno

Warszawa, 13.XII.2018 roku

Literatura:

1. Fritz Jahr’s Bioethical Imperative; Ivana Zagorac ; SYNTHESIS PHILOSOPHICA 51 (1/2011) pp.(141–150)

2. System prawa medycznego /praca zbiorowa/ pod red. Eleonory Zielińskiej, POJĘCIE, ŹRÓDŁA I ZAKRES PRAWA MEDYCZNEGO redakcja naukowa Rafał Kubiak, Leszek Kubicki, TOM I.. Rozdz. 2. Prawo medyczne a bioetyka i etyka lekarska”- Paweł Łuków; Warszawa 2018; Walters Kluwer

3. Bioetyka (red. J. Różyńska, W. Chańska); Rozdz.: Narodziny i natura bioetyki – Joanna Różyńska, Paweł Łuków; Wolters Kluwer Polska, Warszawa 2013

4. Encyklopedia PWN (wersja online); stan na 11.12.2018; https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/imperatyw-kategoryczny;3914364.html

5.     BIOETHICS, THE SCIENCE OF SURVIVAL; Van Rensselaer Potter , Perspectives in Biology and Medicine, Volume 14, Number 1, Autumn 1970, pp. 127-153 (Article)

Skomentuj

Upewnij się, że uzupełnisz wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Możesz używać podstawowych znaczników html.



Wykonaj zadanie w okienku poniżej, żeby dodać komentarz

My na Facebooku

Subskrybuj nasz newsletter

Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej i nie tylko masonerii? Zapisz się na newsletter.

Najczęściej czytane

Wielki Wschód Polski 1910-18

13 Lis 2015 historia masonerii

Masońska symbolika dla laika

13 Lis 2015 Symbolika