Aug 23, 2017 Last Updated 8:49 AM, Aug 18, 2017

Wyrazy solidarności z polskimi…

Redakcja Rzeczpospolitej Wolnomularskiej pragnie przekazać wyrazy głębokiego wsp...

Masońskie symbole w herbie mia…

W górach Ural, w  rejonie swierdłowskim niedaleko jak na rosyjskie w...

"Królewicz Olch" - r…

Z dedykacją dla jednego, wspaniałego B:., z podziękowaniem za braterskie spotkan...

"Królewicz Olch" - recenzja filmu

Z dedykacją dla jednego, wspaniałego B:., z podziękowaniem za braterskie spotkanie przy kawie.

Pozwolę sobie podzielić się z Państwem bardzo ciekawym wydarzeniem, które miało miejsce podczas ostatniej lipcowej niedzieli.  Podczas 11. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą (http://www.dwabrzegi.pl/) miałam ogromny zaszczyt wziąć udział w premierze polskiego filmu "Królewicz Olch" (http://www.filmweb.pl/film/Kr%C3%B3lewicz+Olch-2016-694879) z udziałem obsady aktorskiej oraz twórcami filmu. Nie zdradzając fabuły, bowiem film - to moja subiektywna opinia - jest wyjątkowy pod każdym względem (po prostu dobre kino), wart jest zainteresowania, ale uwaga, jest wymagający, trudny i nawet chwilami przerażający. Z pewnością nie jest to film familijny na wspólne seanse z młodszymi widzami. Film ten należy raczej obejrzeć z pełnym skupieniem i zapewne nie jeden raz. To, co szczególnie przykuwa uwagę, to w piękny sposób wpleciony w fabułę, zapewne znany wszystkim,  wiersz Johanna Wolfganga von Goethe „Król Olch”. 

„Zapada już noc i wicher dmie.

Kto o tej porze na koniu mknie?

Z dzieckiem w ramionach, w mroku bez dna;

To ojciec z synkiem do domu gna.

 

- Dlaczego, synku, odwracasz wzrok?

- Nie widzisz, tato? Popatrz tam, w bok.

Król olch mnie wabi, korona mu lśni.

- To tylko mgła. Coś ci się śni.

 

- Mój miły chłopcze, chodź-że tu!

Będziemy się bawić, aż zbraknie tchu.

Wspaniałe miejsca nad brzegiem znam

I pozłacany mój szal ci dam?

 

- Ach, tato, tato! Słyszysz ten śpiew?

To znów król olch, to znów jego zew.

- Spokojnie, synku, to wiatru świst.

To szelest liści lub ptaków gwizd.

 

- Nie zwlekaj, chłopcze! Mam córek moc!

I z nimi się będziesz bawił co noc.

Śpiewając, tańcząc, powiodą cię hen

I tam ukołyszą, aż zmorzy cię sen...

 

- Patrz, tato, tato! Nie widzisz? Tam!

To córki króla. Znak dają nam.

- Nie, synku, nie! To żaden znak.

To próchno się sypie i świeci tak.

 

- Kochany mój! Urzekłeś mnie.

Więc chodź po dobroci! Bo porwę cię...

- Ach, tato, tato! Porywa mnie król!

Ciemnieje mi w oczach, przeszywa ból.

 

Rumak przyspiesza, co sił, co tchu;

Biegnie na przełaj, po trawie, mchu.

I oto światło: dom tuż-tuż.

Niestety! Dziecko nie żyje już.”

 

Interpretuję ten wiersz jako podjęty dialog ojca z synem, gdzie chore dziecko z lękiem i przerażeniem opowiada o wizjach nawiedzających jego umysł, przy czym ojciec stara mu się wszystko wytłumaczyć i uspokoić wiedząc, że to tylko zły sen. Dzieje się to w lesie spowitym ciemnością nocy i gęstą mgłą, co nadaje wierszowi tajemniczości, grozę i nutkę dramaturgii. Zagłębiając się bardziej w treść utworu można dostrzec kontrast między pokoleniem racjonalistów, którego przedstawicielem jest ojciec i romantyków, których reprezentuje umierający malec. Stary wierzy tylko w to co widzi, odbiera rzeczywistość poprzez zmysły i rozum, co potęguje strach o swego syna. Wizje chłopca są dla niego przerażające, przerastają jego poglądy i przekonania. Natomiast dziecko patrzy na świat oczami duszy i serca, widzi więcej, gdyż kieruje się w życiu emocjami i uczuciami oraz obdarzony jest bujną wyobraźnią. Dowodem na to jest wizja Króla Olch, który pełni rolę wyimaginowanej postaci obalającej teorię „mędrca oka i szkiełka”. Na skraju swojej egzystencji potrafi dostrzec rzeczy o wiele bardziej wartościowe niż jego ojciec. Rozwiązaniem całej akcji jest śmierć dziecka, która uświadamia mężczyźnie jego przegraną i to, że nie mógł przez swoje ograniczenie zrozumieć syna. I można uznać, iż właśnie o tym traktuje film „Królewicz Olch”.

Dlaczego o tym piszę? Bowiem obok polecenia Państwu wspomnianego filmu, uświadomiłam sobie, iż autor wiersza to nie tylko niemiecki poeta przełomu XVIII i XIX wieku ale też jeden z najbardziej znaczących w skali światowej, dramaturg, prozaik, uczony, polityk, i …….. wolnomularz. Źródła podają, iż w roku 1780 został przyjęty jako uczeń do Loży wolnomularskiej Anna Amalia zu den drei Rosen w Weimarze, która jednak wkrótce została zamknięta. W kwietniu 1782 Książę pan uzyskał u cesarza w Wiedniu przyznanie Goethemu szlachectwa (od tego momentu von Goethe), co wiązało się z uczestnictwem w oficjalnych spotkaniach i wydarzeniach. W 1783 został przyjęty do zakonu iluminatów pod imieniem Abaris. W 1830 roku napisał Odę do Św. Jana, w której odnosi się do problematyki wolnomularskiej. I choćby z tego względu, warto film „Królewicz Olch” zobaczyć w kinach od 18 sierpnia 2017.

Więcej o masońskiej sylwetce Johanna Wolfganga von Goethe http://www.masonicdictionary.com/goethe.html

Życzę Państwu udanego seansu i ciekawej lektury!

S:. ABB

 

Skomentuj

Upewnij się, że uzupełnisz wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Możesz używać podstawowych znaczników html.



Wykonaj zadanie w okienku poniżej, żeby dodać komentarz

My na Facebooku

Subskrybuj nasz newsletter

Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej i nie tylko masonerii? Zapisz się na newsletter.

Najczęściej czytane

Loża żałobna za Księcia Józefa Poni…

27 Lis 2015 historia masonerii

Wielki Wschód Polski 1910-18

13 Lis 2015 historia masonerii