Aug 18, 2019 Last Updated 9:01 PM, Feb 20, 2019

G. Andrzejczyk - Bruno. Bioety…

Od Redakcji - nie sposób w krótkim teście opowiedzieć o jakieś dzi...

Adam Witold Wysocki nie żyje

Płaczmy, płaczmy, płaczmy lecz nie traćmy nadziei. Wolnomularstwo Polskie, a sz...

O masonerii we Wrocławiu

Zapraszamy na spotkanie z wolnomularzem, członkiem jednej z polskich lóż...

Masońskie korzenie osobowości Fryderyka Chopin'a

  • Mar 29, 2016
Dział: Publicystyka
Czytany 2718 razy

 

Iwona A. Siedlaczek

Szkoła Muzyczna im. Tadeusza Szeligowskiego

Lublin

Masońskie korzenie osobowości Fryderyka Chopina[1]

 

W książce o Chopinie wielkiego admiratora nie tylko twórczości kompozytora, ale niezwykle wyczulonego, uwrażliwionego  na muzykę pisarza Jarosława Iwaszkiewicza znalazło się zdanie: „Czy sam Fryderyk należał do masonów – pozostaje kwestią otwartą[2]. Warto do tematu masonerii w życiu kompozytora wracać, choć wiadomo, że czynnym masonem nigdy nie był. Z pewnością jednak można pokazać, jak wiele osób z jego kręgu, nauczycieli i przyjaciół, przynależało do tego szlachetnego stowarzyszenia. I jaki miało to wpływ na kształtowanie się osobowości Chopina, również jej artystycznej części.

 

 Masoni w salonie rodziców kompozytora.

Zacznijmy od wczesnych lat dziecinnych, gdy mały Frycek jako istota pełna wrażliwości, inteligencji i uroku, stanowił podmiot nieustannych adoracji wszystkich pensjonariuszy zakładu prowadzonego przez państwa Justynę i Mikołaja Chopinów w prawej oficynie Pałacu Kazimierzowskiego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Rodzice Fryderyka mieli chwalebny, aczkolwiek ówcześnie zupełnie normalny przy ich pozycji społecznej[4] po wielokroć.

pokoj mieszkanie chopinow 
Salon w mieszkaniu Chopinów 

 

Dla porządku zestawmy listę tych masonów, którzy za dzieciństwa Chopina – do

1821 r. [6] – kartograf, geodeta i matematyk pochodzenia niemieckiego, z własnej woli spolonizowany, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, członek Towarzystwa Przyjaciół Nauk, wielbiciel sztuki poetyckiej, zaprzyjaźniony serdecznie z czołowym wówczas poetą polskim Kazimierzem Brodzińskim, sam tłumaczący i pisujący poezję, zwłaszcza na liczne okazje w swojej macierzystej loży Zur Halle der Bestätigkeit, do której należał od 1808 r. W spisie członków tej loży z roku 1820 posiada V stopień wtajemniczenia, a stanowisko, jakie w loży piastował, to właśnie - poeta[8] (1793-1846) i Antoniego Brodowskiego[10]  – wybitny zoolog, twórca podstaw polskiej zoologii, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, stworzył pierwszy Gabinet Zoologiczny i napisał 6-tomowy podręcznik zoologii, z którego korzystało kilka pokoleń studentów. Należał do warszawskiej masonerii, będąc jednym z 34 profesorów (co stanowiło ponad 50 procent ówczesnej kadry tej uczelni), należących do  stowarzyszenia[12] – postać najbardziej znacząca w życiu Fryderyka Chopina, zarówno młodzieńczym, jak późniejszym, co wiemy z zachowanych listów. Prawdziwy przyjaciel domu Chopinów, a także Fryderyka, utrzymujący z nim gorący kontakt duchowy do końca jego krótkiego życia. Kompozytor, pedagog w Szkole Głównej Muzyki, dyrektor muzyczny i dyrygent operowy Teatru Narodowego, członek Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk, pomysłodawca i współzałożyciel w 1815 r. Towarzystwa Muzyki Religijnej i Narodowej, powołanego do życia na bazie składek masonów krajowych. Elsner był wybitnym członkiem masonerii[14]. Wpływ Elsnera na genialnego ucznia jest ogólnie znany, ale warto byłoby poszerzyć go o wiadomości dotyczące nauczyciela - masona, który swoim życiem wcielał w tkankę społeczną głęboko humanistyczne ideały - równości, wolności i braterstwa narodów.

W czasie warszawskich studiów

            Chopin nie tylko spotykał się ze swoim głównym nauczycielem – Józefem Elsnerem, ale i innym wybitnym profesorem Szkoły Głównej Muzyki – Karolem KURPIŃSKIM (1785-1857). Chyba każdy Polak, przynajmniej do pewnego pokolenia, znał Warszawiankę 1831 roku, udatnie wykorzystaną zresztą przez  program II Polskiego Radia jako sygnał wywoławczy, ale już jej autora – pewnie nie. Ten kompozytor oper, autor świetnego Koncertu klarnetowego B-dur, ukończonego w r. 1823 w Paryżu, w czasie podróży po Europie, przybył do Warszawy jako 25-latek. Natychmiast za rekomendacją Elsnera został drugim dyrygentem orkiestry operowej, dla której też szybko zaczął komponować własne dzieła. Ogromną popularnością cieszyły się komedio-opery Pałac Lucypera i Szarlatan, czyli wskrzeszenie umarłych. Do pierwszej libretto spolszczył (czy raczej na nowo napisał) z Josepha-Marie Loaisel de Tréogate`a i Augusta von Kotzebue, a do drugiej złożył własne Alojzy Fortunat Żółkowski (1777-1822)  - niezrównany komik ery Bogusławskiego, pisarz satyryczny, członek loży warszawskiej Bouclier du Nord[16] Wielkiego Wschodu Narodowego.

 

zywny elsner
Wojciech Żywny i Józef Elsner - nauczyciele Chopina

 

Kiedy Kurpiński pisał muzykę do pierwszej opery, dopiero wchodził w warszawskie koligacje, ale gdy komponował drugą – był już członkiem loży Świątynia Izys, inicjowany tam 13 kwietnia 1812 r. [18], komponował muzykę na uroczystości masońskie. Na Święto Imienia brata wolnomularza Ludwika Osińskiego, wtedy Mistrza Katedry loży macierzystej Świątynia Izys, do wiersza masona Kazimierza Brodzińskiego skomponował śpiew Kapłanko mularzy święta[20]. Pogrzeb Staszica stał się manifestacją patriotyczną młodzieży akademickiej, a dla 16-letniego Fryderyka, który

w liście do przyjaciela Jana Białobłockiego z 12 lutego 1826 r. pisał: „trumnę jego obdarli

z miłości i entuzjazmu i że na pamiątkę i ja mam kawałek kiru, którym były pokryte mary”[22] – poeta urodzony w roku śmierci Mozarta, jak i on wstąpił do masonerii i działał znacząco w jej szeregach swym utalentowanym piórem, pisząc teksty na potrzeby lożowe. Jako mason był członkiem loży warszawskiej Świątynia Izys, piastował także zaszczytny urząd Sekretarza Wielkiego Wschodu i w hierarchii doszedł do V stopnia wtajemniczenia [24]. W ten sposób zdobył też wiersze dla swoich 19 pieśni. Wśród nich znajduje się Piosnka litewska  op. 74 nr 16, która została spolszczona przez świetnego tłumacza przede wszystkim utworów dramatycznych  (W. Shakespeare, P. Corneille, Molière, J. Racine, Fr, Schiller i in.)  i wybitnego masona - Ludwika Osińskiego (1775-1838)[26], którymi bardzo się przejął i starał się je propagować wśród licznych słuchaczy. Należy zadać sobie pytanie cóż takiego mogło przyciągnąć do filozofii Herdera polskiego poetę, a wraz z nim

i młodego Chopina.

            Otóż odkrycia tego dokonała Zofia Lissa[28]. Myślami o narodowym charakterze sztuki przejął się wykładowca Brodziński i „niewątpliwie musiał je zasiać w umysłach swoich wychowanków, wśród których na ławie szkolnej zasiadał również Fryderyk Chopin” [30]) korzystając z wielkich tematów historycznych, tworzyli coraz śmielej operę narodową. A w domach, zanim przyszedł czas Śpiewników domowych Moniuszki  - intonowano wzniosłe Śpiewy historyczne masona Juliana Ursyna Niemcewicza[32], a przecież Chopin do tych samych tekstów już jako dziecko improwizował[34].

            Ze spotkań z masonami Chopin korzystał już wtedy, gdy jeszcze nie potrafił ich należycie zrozumieć – jako dziecko w salonie rodziców. Tam przysłuchiwał się zapewne wielokrotnie dyskusjom, a gdy grał, wzbudzając zrozumiały zachwyt i podziw, także dyskusjom na temat swego talentu i możliwości jego wykorzystania. Winni jesteśmy szacunek wszystkim tym „nauczycielom” Chopina – wolnomularzom, którzy prócz prawdziwie Wielkiego Fryderyka wychowali, wykształcili muzyków, kompozytorów, pisarzy i poetów, malarzy, rysowników i rzeźbiarzy, architektów i budowniczych mostów, zoologów, kartografów i geodetów. Także i takich, dzięki którym mogła zostać zachowana ciągłość kultury polskiej, mimo zaborów, mimo pasma klęsk. To właśnie dzięki kulturze, która według Herdera – odzwierciedla się w sztuce każdego narodu, te narody w ogóle istnieją, zachowując swą niepowtarzalną indywidualność. Różnorodność kultur jest największym, obok samej przyrody, bogactwem globu, a muzyka stanowi wyjątkowy łącznik pomiędzy kulturami, mający w sobie zarówno cechy indywidualne, pozwalające określić jej tożsamość narodową, jak też pewne cechy uniwersalne, obywające się bez określonego języka. Chopin doskonale to wyczuwał i bardzo świadomie w swej twórczości realizował. Na jego osobowość kompozytorską złożyły się spotkania z dziesiątkami interesujących postaci. Jakże wiele dla ukształtowania tej pięknej, artystycznej części osobowości kompozytora zrobili również wolnomularze. Gdy to wiemy, sprawa faktycznej przynależności Chopina do „bratniego związku” staje się sprawą drugorzędną. 


[1] Artykuł ten jest inną wersją artykułu Masońskie korzenie osobowości Fryderyka Chopina (1810-1849). Na zamknięcie obchodów Roku Chopinowskiego, w 150 jego śmierci, który ukazał się w „Wolnomularzu Polskim” 2000, nr 30, s. 10-13. Redakcji Pisma składam podziękowanie za możliwość udostępnienia mojej pracy.

[2]J. Iwaszkiewicz, Chopin, Kraków 1976, s. 14.

[4] L. Hass, Sekta farmazonii warszawskiej. Pierwsze stulecie wolnomularstwa w Warszawie (1721-1821), Warszawa 1980.

[6] Z. Traczewska-Białkowa, Kolberg (Colberg) Krzysztof Juliusz Henryk, Polski Słownik Biograficzny,  t. XIII, Wrocław – Warszawa – Kraków 1967 – 1968, s. 299-300. Wszystkie biogramy na podstawie danych

z  Polskiego Słownika Biograficznego dalej będą podawane w skrócie PSB, nr tomu, data wydania, strona.

[8]  Kokular był, jak wielu ówczesnych artystów plastyków członkiem loży warszawskiej Bouclier du Nord.

L. Hass, dz. cyt., s. 444. Warto dodać, że Kokular jest autorem znanego portretu pianistki i kompozytorki Marii Agaty Szymanowskiej (1789-1831) - Portret Marii Szymanowskiej przy fortepianie z ok. 1825 r.

[10] G. Brzęk, Jarocki Feliks Paweł, PSB, t. X, 1962-1964, s. 632-633.

[12] Z. Jachimecki, Elsner Józef , PSB, t. VI, 1948, s. 235-237. Istotniejsza jest oczywiście znakomita monografia kompozytora pióra Aliny Nowak-Romanowicz, Kraków 1957 oraz późniejsze hasło:

A. Nowak-Romanowicz, Elsner Józef Antoni Franciszek, w: Elżbieta Dziębowska: Encyklopedia muzyczna PWM. T. 3: efg część biograficzna. Kraków 1987, s. 19-32.

[14]  Kawaler Różanego Krzyża to inaczej Doskonały Wolnomularz, IV stopień w hierarchii wolnomularskiego Rytu Francuskiego, skodyfikowanego w 1786 roku, którym posługiwały się niektóre loże.

[16]„ Na niedawnej wystawie w Muzeum Narodowym poświęconej masonerii zwiedzający trafiali też do ponurej loży żałobnej z katafalkiem. Jak opowiadał kurator prof. Tadeusz Cegielski, tak miała wyglądać loża w pałacu Mniszchów podczas uroczystości pogrzebowych księcia Józefa Poniatowskiego w 1814 r., rok po jego śmierci

w bitwie pod Lipskiem” pisze w artykule z Gazety Wyborczej  08.02.2015 Jerzy S. Majewski  http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,17366141,Palac_Mniszchow__wspaniala_rezydencja_za_szpalerem.html  „Masoneria. Pro publico bono" - wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie od 11 września 2014 do 11 stycznia 2015.

[18] St. Małachowski-Łempicki, Wolnomularstwo polskie a muzyka, „Wiadomości Muzyczne” 1926, nr 12, s.7.

[20] M. Czeppe, Z. J. Wójcik, Staszic Stanisław Wawrzyniec, PSB, t. XLII, 2003-2004, s. 540-551.

[22] Z. Ciechanowska, Brodziński Kazimierz, PSB, t. II, 1936, s. 451-453.

[24] O czym pisze choćby pierwszy biograf Chopina – Ferenc Liszt. Można dodać, że Liszt był przyjęty do loży Zur Einigkeit we Frankfurcie n. Menem 18 IX 1841r., jak podaje L. Hass, Wolnomularstwo w Europie Środkowo-Wschodniej w XVIII i XIX wieku, Wrocław 1982, s. 263.

[26] Herder był inicjowany w Rydze w 1766 r., w l. 1801-3 wydawał masońskie pismo „Adrastea”, którego cel wyraził w zdaniu: „Briefen zu Beförderung der Humanität”, patrz: A. D. Waite, A New Encyclopaedia of  Freemasonry, New York 1994, s. 129, który wymienia go w gronie Minor Masonic Literati,  obok Goethego

i Lessinga.

[28] Tamże, s. 145.

[30] Bogusławski był członkiem warszawskiej loży Świątynia Mądrości, która została otwarta 30 września 1805 r.

   L. Hass, dz. cyt., s. 218.

[32] Nadworny kompozytor Czartoryskich w Puławach był członkiem  honorowym loży Göttin von Eleusis

w r. 1787, K. Załęski, tamże, s.192.

[34] Taki rys historyczny formacji masonerii polskiej zaproponował  Tadeusz Cegielski w rozmowie Newsweeka z 10 stycznia 2015 http://historia.newsweek.pl/masoni-w-kregach-wladzy-wywiad-tadeusz-cegielski-newsweek-pl,artykuly,350301,1,2.html

Ostatnio zmieniany piątek, 08 kwiecień 2016 16:59

Skomentuj

Upewnij się, że uzupełnisz wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Możesz używać podstawowych znaczników html.



Wykonaj zadanie w okienku poniżej, żeby dodać komentarz

My na Facebooku

Subskrybuj nasz newsletter

Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej i nie tylko masonerii? Zapisz się na newsletter.

Najczęściej czytane

Wielki Wschód Polski 1910-18

13 Lis 2015 historia masonerii

Masońska symbolika dla laika

13 Lis 2015 Symbolika