Dec 14, 2017 Last Updated 12:00 AM, Dec 9, 2017

Dr Norbert Wójtowicz w Akademi…

Już w poniedziałek, 11.12.2017 roku w miejscu znanym, tj. w kawiarni Nowy Świat ...

Masońska wystawa na Uniwersyte…

Na Wydziale Historii szacownego Uniwersytetu Gdańskiego czynna jest  wystaw...

20 lat WWP

W minioną sobotę, tj. 25.11.2017 odbył się jubileuszowy konwent Wielkiego Wschod...

Rozmowa z Aszerą - żoną Boga. O jej książce, blogu i o masonerii.

Czytany 1696 razy
Oceń ten artykuł
(13 głosów)

Rozmowa z siostrą Mirosławą Dołęgowską-Wysocką, masonką (loże Prometea i Gaja Aeterna) dziennikarką, wydawcą m.in.„Wolnomularza Polskiego”, autorką bloga „Aszera, żona Pana Boga”, poświęconego w dużej mierze tematyce wolnomularskiej. Wybór tekstów opublikowanych na blogu w latach 2011-2013 właśnie ukazał się w formie książki zatytułowanej tak samo jak blog.

- Skąd pomysł na tak prowokacyjną nazwę bloga? Bo przecież można było łagodniej: „bogini Aszera”, „Aszera, boska małżonka’… Odezwały się czyjeś urażone, bardzo modne w Polsce tzw. uczucia religijne?

- Dziwne, ale w ciągu tych sześciu lat, odkąd piszę bloga, obrażonych na tytuł było tylko kilka osób. Mnie absolutnie nie chodziło o obrażanie, szanuję religię, ludzi religijnych i podziwiam tych, dla których wiara jest czymś danym raz na zawsze, czymś bezdyskusyjnym. Mnie zawsze chciało się dyskutować. A wracając do pytania brata. Aszera  b y ł a  po prostu żoną boga, a właściwie trzech bogów, o tym w blogu piszę na samym początku. Naukowcy wyliczają, że Aszera była żoną: Baala, Ela, a na końcu samego Jahwe, zanim skrupulatnie to zostało wymazane. Biblijny Jahwe to przecież nasz zwykły-niezwykły Pan Bóg, tyle, że już zupełnie samotny. Napisałam nawet wierszyk na ten temat:

Żona Ela, żona Jahwe, żona Baala…

Ich trzech – ona sama:

mamuśka, kochanka, dama.

I biedzę się od samego ranka,

kim była na początku?

Pra-matka. Pra-żona. Pra-kochanka.

- Siostry blog był chyba pierwszym, prowadzonym przez osobę, która nie ukrywa masońskiego zaangażowania. Jak to było postrzegane w minionych latach przez czytelników?

- Ze zdziwieniem. Ja zresztą też nie na samym początku pisałam wprost o masonerii, tylko ogródkami. Dopiero po roku, gdzieś w 2011, zaczęłam pisać bezpośrednio. To pisanie – jak teraz oceniam – było prapoczątkiem wznowienia po sześciu latach „Wolnomularza Polskiego”. Pisałam o masonerii normalnie i zwyczajnie, taką jaką była w naszym masońskim domu od 1992. Były więc przygotowania do loży, była zgubiona lekko podpalona biała rękawiczka, były zapomniane torby z wiktuałami na lożową agapę i wiele, wiele innych masońskich „zwyczajności”. Miałam to chyba w podświadomości, że chciałam nas „odczarować”. To się chyba przebiło do moich Czytelników. Było ich pewnie z kilka tysięcy osób, samych wejść na bloga – ok. 250 tys. 

- Wiadomo, że prace lóż, a także spora część wiedzy o wolnomularstwie są objęte dyskrecją. Skoro tak, to na czym polega pisanie o tematyce masońskiej w ogólnodostępnym blogu?

- Myślę, że już trochę na to odpowiedziałam w poprzednim pytaniu. Piszę o sprawach niejako „zewnętrznych”, które można poznać z książek, dzielę się swoimi przeżyciami, ale to nigdy nie sięga do sfery masońskiego sacrum: sfery symbolicznej, konkretnych rytuałów. Obowiązują mnie wszak przysięgi, które składałam. Bywały – zwłaszcza na początku- wpisy dyskusyjne. Wnikliwą Czytelniczkę miałam zawsze w Paryżu, która nie raz się na mnie złościła. Ostatnio, gdy spotkałyśmy się na Jubileuszu 15-lecia Prometei powiedziała: - Zauważyłaś, że już nie protestuję? Zauważam. Ja uważam na to co piszę, a poza wszystkim ludzie się przyzwyczaili do faktu, że drzwi świątyni zostały uchylone. Nie ja pierwsza włożyłam tam stopę, bo był przecież wspaniały WWW i jego profil na FB.

- Jak Siostra postrzega zadania osób, które są ujawnionymi masonami  w kraju, w którym wolnomularstwo ma wprawdzie dawne i piękne tradycje, ale aktualnie nie ma znaczącego wkładu w życie społeczne Polski.

- Być dobrym – a nawet jeszcze lepszym - w tym co się robi, być dobrym, kulturalnym i przyzwoitym człowiekiem. „Pod  białymi rękawiczkami mamy czyste ręce” – piszę w blogu. To wystarczy.

- Czy widzi Siostra potrzebę i perspektywy rozwoju wolnomularstwa w Polsce? Pytam o to Siostrę także jako politolożkę.

- Nasze wielkie hasła: Wolność – Równość – Braterstwo są jak powietrze w demokratycznym kraju. Nie można bez niego żyć, ale tego się nie zauważa, póki jest. Gdy tlenu zaczyna brakować, dusimy się. My, wolnomularze jesteśmy także i po to, aby przypominać te prawdy. One nie są dane raz na zawsze, tak jak demokratyczna republika nie jest dana raz na zawsze. W obecnej sytuacji świata, Europy i Polski, nasze zasady znów trzeba umieścić na sztandarach i mocno trzymać drzewce, aby nikt nam go nie wydarł.

- Gdzie można nabyć książkę? Czy jest dostępna na rynku księgarskim?aszera

Najprościej w internecie:

http://wolnomularzpolski.com/2015/12/21/aszera-zona-pana-boga-zamow-egzemplarz/

Zaraz po Świętach będzie też w Księgarni Prusa na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Nakład jest limitowany.

- Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał brat Adam

1 komentarz

  • Link do komentarza Jacek Stanisław Jacek Stanisław piątek, 22 styczeń 2016 18:05

    Wdzięk, bezpretensjonalność, dyskretny urok osobisty, wysoki iloraz inteligencji, erudycja, prawidłowa percepcja otaczającej Nas rzeczywistości i komentarz adekwatny do do jej zarówno walorów, jak i grzechów głównych - a to S:. Mirka właśnie!!!

Skomentuj

Upewnij się, że uzupełnisz wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Możesz używać podstawowych znaczników html.



Wykonaj zadanie w okienku poniżej, żeby dodać komentarz

My na Facebooku

Subskrybuj nasz newsletter

Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej i nie tylko masonerii? Zapisz się na newsletter.

Najczęściej czytane

Loża żałobna za Księcia Józefa Poni…

27 Lis 2015 historia masonerii

Wielki Wschód Polski 1910-18

13 Lis 2015 historia masonerii