Aug 23, 2017 Last Updated 8:49 AM, Aug 18, 2017

Wyrazy solidarności z polskimi…

Redakcja Rzeczpospolitej Wolnomularskiej pragnie przekazać wyrazy głębokiego wsp...

Masońskie symbole w herbie mia…

W górach Ural, w  rejonie swierdłowskim niedaleko jak na rosyjskie w...

"Królewicz Olch" - r…

Z dedykacją dla jednego, wspaniałego B:., z podziękowaniem za braterskie spotkan...

„Izba rozmyślań jako podróż do wnętrza Ziemi”

  • Lip 13, 2017
Dział: Deski
Czytany 338 razy

Czcigodny Mistrzu

I Wy, Bracia i Siostry

W swoich stopniach i urzędach

Izba rozmyślań jawi mi się jako swego rodzaju zewnętrzny przedsionek, w którym oczekujesz Siostro i Bracie zanim gospodarz otworzy ci drzwi do swojego domu. To wtedy i tam wycierasz swoje buty, strzepujesz wodę z parasola i płaszcza…, chcesz bowiem wejść do domu, tak by zachować jego ustalony porządek.

Zdaję sobie sprawę, że miejsce to doczekało się już bardzo wielu desek, komentarzy, pogłębionych opracowań filozoficznych i porównawczych. Pozwólcie zatem, że dokonując krótkiego zreasumowania najważniejszych jej celów i symbolicznych elementów, zestawię je z kilkoma własnymi refleksjami i doznaniami. Nie ukrywam, że chwile tam spędzone kilkanaście miesięcy temu, choć poprzedzają właściwy rytuał inicjacyjny, wywarły na mnie równie silne co on wrażenie. To tam chyba można zdać sobie sprawę jaką drogę się rozpoczyna przechodząc od świata profańskiego do wolnomularskiego. Jakże nowych, mocnych znaczeń nabiera symbol kamienia, który zaczynamy ciosać. Nie odrzucam kamienia, nie poczuję ulgi z powodu pozbycia się go, przeciwnie on jest ze mną, ale patrzę na niego inaczej niż dotychczas. Masoneria nie wyzwala mnie od niczego, da mi za to możliwość otwarcia na możliwości pracy nad zmienianiem siebie, świata i ludzi.

Gdzie zatem znajduje się punkt czy linia, której przekroczenie powoduje odmianę człowieka? Człowieka – profana, który zostaje siostrą lub bratem? Tym jądrem, sednem jest dla mnie tajemnica, której poznawania jeszcze w izbie rozmyślań adept nie rozpoczyna, ale, o której istnieniu zaczyna sobie zdawać sprawę z mocą, jakiej dotychczas nie zaznał. Tajemna symbolika z jednej strony i jednocześnie ciążący na każdym wolnomularzu obowiązek zachowania tajemnicy z drugiej, tworzą węzeł tak silny, że wolnomularzem pozostaje się na zawsze, ale przed podjęciem tej drogi trzeba jeszcze raz się zastanowić. Izba rozmyślań jest właśnie taką brama przejścia pomiędzy światami.

W języku polskim często brakuje słów, które charakteryzują się odpowiednim poziomem wieloznaczności, tak by użyte w odpowiednim kontekście dały zupełnie nowy obraz lub ocenę zdarzeń i spraw. W języku angielskim jest np. słowo eternal, które użyte w znaczeniu rzeczownikowym oznaczać może odwieczność ale także nieustanność. Wychodząc z izby rozmyślań adept musi mieć świadomość, że będzie nadal aktywnie uczestniczył w sprawach świata profańskiego, ale z innej zupełnie perspektywy i z innymi celami do osiągnięcia.

Każdy z nas doświadczył przebywania w izbie rozmyślań i wie, że z reguły jest to niewielkie i mroczne pomieszczenie ozdobione napisami o symbolicznej treści, w którym znajdować się mogą:

  • kogut - symbol pojawienia się światła,
  • kosa - symbol śmierci,
  • sól - symbol złączenia wody i ognia,
  • siarka - symbol aktywnych sił przyrody,
  • rtęć - symbol biernych sił przyrody,
  • klepsydra - symbol odwracalności czasu,
  • chleb - symbol przemiany tego co surowe w to co przygotowane
  • woda - symbol płodności.

Jeden z napisów stanowiący wg mojej najlepszej, dostępnej mi na obecnym etapie wtajemniczenia wiedzy element wspólny izb rozmyślań lóż wszystkich rytów jest skrót oznaczony literami: V. I. T. R. I. O. L., co oznacza łacińską sentencję: “Visita Interiora Terrae, Rectificandoque, Invenies Occultum Lapidem” czyli: „odwiedź wnętrze ziemi, przez oczyszczenie odnajdziesz kamień tajemny”. Dewiza taka, jak wynika z przekazów przyświecała w średniowieczu alchemikom i różokrzyżowcom. Dewiza ta przekłada się bezpośrednio także na temat mojej deski, którą z Siostrami i Braćmi dziś się dzielę.

Owo wnętrze ziemi, jak wiele, a nawet postawię tezę, większość znaków i symboli wolnomularskich ma charakter wieloznaczny i wielowarstwowy. Każdy z nas, Siostry i Bracia jest ziemią, każdy z nas musi zanurzyć się, rozpocząć swój własny proces alchemii, ale alchemii duchowej. Jeżeli dotrze, wie, że oznacza to pożegnanie dotychczasowego świata profańskiego i rozpoczęcie poszukiwania tego co pod jego dosłownością ma ukryte. Bo głęboko wierzę, że ma skoro zgłosił akces do Wolnomularstwa, które, choć czerpie swe zasady z rozumu, to jego równoczesna głębia i symbolika przeżyć duchowych stanowi drogowskaz i swego rodzaju „pożywienie na drogę” do głębszego poznawania własnego ja.

Poeta i pieśniarz Jacek Kaczmarski napisał w utworze „Świadkowie”:

Wejdźmy głębiej w wodę… Kochani

Dosyć tego brodzenia przy brzegu,

Ochłodziliśmy już po kolana

Nasze nogi zmęczone po biegu.

Wejdźmy w wodę po pas i po szyję,

Płyńmy naprzód nad czarną głębinę,

Tam odległość brzeg oczom zakryje

I zeschniętą przełkniemy tam ślinę.

Potem każdy się z wolna zanurzy,

Niech się fale nad głową przetoczą.

W uszach brzmieć będzie cisza po burzy,

Dno otwartym ukaże się oczom.

Tak zawisnąć nad ziemią, choć na niej,

Bez rybiego popłochu, pośpiechu.

I zapomnieć, zapomnieć, kochani,

Że musimy zaczerpnąć oddechu.

Poznać, poczuć i zrozumieć, a wszystko dla własnego doskonalenia moralnego i czynienia dobra dla innych, nieustępowania przed własnym egoizmem, pielęgnowania cnót, które w świecie profańskim są rzadkością, a dla Masona mają być zwykłym obowiązkiem. Dla uświadomienia sobie tej wielkiej zmiany spisaliśmy swoje filozoficzne testamenty. Testamenty dały nam, a szczególnie ich późniejsze spopielenie przez Czcigodnego Mistrza, nowe otwarcie. Od tej chwili ogólne reguły Masonerii wywodzące się z Konstytucji Andersona oraz szczególne przepisy obowiązujące w Loży stają się naszymi regułami. Może niektóre nawet stosowaliśmy instynktownie zanim pozostawiliśmy za sobą świat profański? Przecież nie stanowią one niczego przeciw przepisom państwowym i zwyczajom społecznym.

Zanim jednak kandydat odbędzie podróże i próby, w tym najbliższą izbie rozmyślań próbę ziemi musi symbolicznie zajrzeć w siebie, najgłębiej jak potrafi i tam potwierdzić gotowość do dokonania swojej wielkiej przemiany.

Rzekłem

B.; Dariusz Michał – uczeń w S:. i D.:. Loży Kultura na Wschodzie Warszawy


Ostatnio zmieniany piątek, 14 lipiec 2017 05:43
Więcej w tej kategorii: Alfabet wolnomularski »

Skomentuj

Upewnij się, że uzupełnisz wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Możesz używać podstawowych znaczników html.



Wykonaj zadanie w okienku poniżej, żeby dodać komentarz

My na Facebooku

Subskrybuj nasz newsletter

Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej i nie tylko masonerii? Zapisz się na newsletter.

Najczęściej czytane

Loża żałobna za Księcia Józefa Poni…

27 Lis 2015 historia masonerii

Wielki Wschód Polski 1910-18

13 Lis 2015 historia masonerii