May 29, 2017 Last Updated 4:37 PM, May 26, 2017

Masoni patronami rządowych sam…

Już niedługo flota rządowych maszyn wzbogaci się o 2 samoloty typu Gulfstream G5...

Trójkąt wolnomularski w Kielca…

Rada Zakonu Wielkiego Wschodu Polski przegłosowała powstanie trójkąta wol...

Doroczny Konwent Wielkiego Wsc…

W dniu 20 maja 2017 roku w Warszawie miał miejsce doroczny Konwent Wielkiego Wsc...

Masoneria w Wielkopolsce

  • Lis 23, 2015
Dział: Deski
Czytany 1155 razy

Karol Cieślak, na Wschodzie Poznania, 2015

Temat mojej deski przygotowanej na dzisiejsze prace nie został wybrany przypadkowo. Jesteśmy w przededniu ustanowienia Trójkąta wolnomularskiego na Wschodzie Poznania założonego przez Braci S:. i D:. L:. Kultura.

Między XVIII a XX wiekiem Poznań był znaczącym dla wolnomularstwa miejscem. Oczywiście, ze względów historycznych okres ten nie obejmuje tylko historii masonerii polskiej, lecz także pruskiej, mamy tu okresy ścisłego współdziałania tych dwóch środowisk, ale także okresy rozchodzenia się. Przykładem takiego współistnienia dwóch nacji jest historia Loży „Świątynia Jedności - Zum Tempel der Eintracht”, o czym będzie mowa w dalszym ciągu tego wystąpienia.
Pomimo swego znaczenia, temat masonerii poznańskiej i wielkopolskiej nie doczekał się jednolitej monografii. Tematyką zajmuje się m.in. dwóch pasjonatów – historyk Marek Rezler i germanista Roman Dziergwa. Niestety, Krótki zarys historii wolnomularstwa w Poznaniu i Wielkopolsce tego ostatniego pozostaje w manuskrypcie, zaś artykuły Marka Rezlera obejmujące różne aspekty historii masonerii wielkopolskiej pozostają w dużym rozproszeniu.


Dodać należy, że największy polski zbiór literatury wolnomularskiej znajduje się w posiadaniu Biblioteki Uniwersyteckiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Masoneria w Poznaniu pojawiła się wcześnie. Za datę utworzenia nowoczesnego wolnomularstwa przyjmuje się umownie rok 1717 (założenie Wielkiej Loży Londynu). Wiadomo, choć jest to słabo udokumentowane, że pierwsza loża w Poznaniu powstała w roku 1738. Znany jest głównie fakt, że już w roku następnym pomieszczenia lożowe w kamienicy przy ul. Wronieckiej zostały zdemolowane przez tłum podburzony przez duchowieństwo katolickie działające pod wpływem bulli Klemensa XII In eminenti.
Niemal pół wieku później, 5 października 1780 roku, na podstawie patentu założycielskiego wystawionego przez berlińską lożę „La Royale York” utworzono w Poznaniu lożę „Stałość Uwieńczona” prowadzącą prace w językach polskim, niemieckim i francuskim. Loży przewodniczył Ignacy Działyński. Już po kilku tygodniach historia powtórzyła się; świątynia, znajdująca się w mieszkaniu francuskiego malarza Audemare została zdewastowana przez sfanatyzowany tłum. Loża ta działała do roku 1794.
W połowie roku 1783 ze „Stałości Uwieńczonej” wyłoniły się w Poznaniu dwie loże – polska i niemiecka. Pierwsza, „Orzeł Biały” pracująca pod przewodnictwem Kajetana Hebdowskiego miała swoją siedzibę przy Starym Rynku 86; druga, „Szkoła Mądrości” („Schule der Weisheit”) pracowała pod przewodnictwem Aleksandra Potworowskiego i mieściła się przy ul. Wodnej 184 (obecnie 22).
W lutym 1784 roku wszystkie trzy poznańskie loże podpisały akt powołujący Wielki Wschód Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Działalność ich wygasła w pierwszej połowie lat 90-tych XVIII wieku. Ponadto w maju 1785 r. w Poznaniu powołano lożę adopcyjną „Dobroczynność”.
Nowy okres poznańskiego życia masońskiego rozpoczął się w okresie wojen napoleońskich. W roku 1806 powołano, pod auspicjami berlińskiej loży „Pod Trzema Globami” lożę „Friedrich Wilhelm zur beglückenden Eintracht” („Friedrich Wilhelm pod Zgodą Uszczęśliwiającą”). W roku następnym loża ta udostępniła swój lokal i utensylia nowopowstałej polsko-francuskiej loży polowej podległej Wielkiemu Wschodowi Francji. W dniu 1 stycznia 1808 roku, mimo bardzo zdecydowanych prób przeciwdziałania ze strony arcybiskupa gnieźnieńskiego Ignacego Raczyńskiego zapalono światła w polsko-francuskiej loży „Les Frères Français et Polonais réunis”, której przewodniczyli najpierw Stanisław Mycielski, potem gen. Wincenty Axamitowski. W październiku 1810 roku w Poznaniu utworzono żeńską lożę „Ogród Eden”; Wielką Mistrzynią została żona generała Jana Henryka Dąbrowskiego Barbara z domu Chłapowska.
Na taką aktywność środowiska polskiego Prusacy zareagowali 1 grudnia 1811 roku otwarciem w domu kupca Wilhelma Kalkowskiego przy Starym Rynku 86 loży „Piast zu den drei sarmatischen Säulen” („Piast pod Trzema Kolumnami Sarmackimi”). Wkrótce, posądzona (nie całkiem słusznie) o kultywowanie pruskiego nacjonalizmu została zamknięta na polecenie warszawskiego Wielkiego Wschodu.
W roku 1815, na skutek upadku Napoleona zmieniły się uwarunkowania polityczne; loża „Piast pod Trzema Kolumnami Sarmackimi” wznowiła prace, zaś „Bracia Francuzi i Polacy Zjednoczeni”, zagrożona likwidacją, zmieniła nazwę na „Stałość” („Zur Standhaftigkeit”). Jednocześnie ze zmianą nazwy została zmuszona do podporządkowania się berlińskiej „Loży Trzech Globów”, a także do pozbycia się braci pochodzących spoza Wielkiego Księstwa Poznańskiego oraz tych deklarujących sympatie pronapoleońskie.
Pomimo tak różnej proweniencji, w latach 1817-1822 bracia z lóż „Piast pod Trzema Kolumnami Sarmackimi” i „Stałość” podjęli wspólną inicjatywę – budowę świątyni przy ul. Grobla 25 w Poznaniu – co obie loże doprowadziło do poważnych kłopotów finansowych. Był to jeden z najbardziej imponujących budynków lożowych ówczesnej Europy. Zresztą 28 kwietnia 1819 roku obie loże połączyły się, przyjmując nazwę „Świątynia Jedności” („Zum Tempel der Eintracht”). W pierwszych latach obowiązywała w niej zasada parytetu narodowościowego i dwujęzyczność prac; w miarę upływu lat z życia loży stopniowo znikał język polski – ostatnie prace w nim przeprowadzono w roku 1829, pewne elementy rytuału polskiego przetrwały do roku 1866, zaś w roku 1870 z pieczęci loży usunięto napisy polskie.
Sytuacja taka była wynikiem perturbacji politycznych. W roku 1821 została zakazana działalność wolnomularska w Królestwie Polskim, zaś restrykcje wzmogły się po upadku powstania listopadowego. Wtedy, dla dobra stosunków prusko-rosyjskich, zabroniono dopuszczania wolnomularzy z Królestwa (nawet jako gości) na posiedzenia lóż. Doprowadziło to do radykalnego zmniejszenia się ilości masonów polskich. Do lat 70-tych XIX wieku miał miejsce bardzo mały dopływ Polaków do loży.
Data likwidacji polskiego napisu z pieczęci lożowej, czyli rok 1871, nie była przypadkowa. Po restytucji Rzeszy Niemieckiej Niemcy ogarnęła fala uniesienia narodowego, a uczuciom tym poddali się także bracia lożowi. Ponieważ w ogromnej większości nie potrafili oni pozostawiać swych poglądów przed drzwiami Świątyni – siłą rzeczy loża stała się jednym z narzędzi bismarckowskiego kulturkampfu.
Do tego wszystkiego wkrótce doszedł jeszcze czynnik religijny. Polityka kościoła katolickiego względem wolnomularstwa przybrała na agresywności (encyklika Humanum genus Leona XIII z 1884 roku) i wielu niemieckich wolnomularzy zaczęło postrzegać się jako zaporę przeciwko wojowniczemu polskiemu katolicyzmowi, polskim tendencjom narodowym i ultramontanizmowi. Wszelkie próby pojednania uniemożliwiała między innymi agresywna antymasońska polityka katolickiej Niemieckiej Partii Centrum (Deutsche Zentrumspartei) posiadającej znaczny elektorat wśród ludności polskiej. Tego nastawienia Polaków nie był w stanie zmienić fakt, że loża pozostała wierna swoim dwunarodowym korzeniom, zaś portrety znaczących polskich masonów i członków loży wisiały w jej salach aż do roku 1938.
Dwudziestolecie międzywojenne nie było dobrym okresem dla polskiej masonerii w Poznaniu; nie została w tym czasie utworzona żadna polska loża, zaś kilku aktywnych wolnomularzy działało w lożach poza regionem. Przyczyn takiego stanu rzeczy było kilka; opisana wyżej sytuacja ostatnich kilkudziesięciu lat trwania zaboru pruskiego nie ułatwiała rozwoju masonerii na terenie Wielkopolski. Ważniejszą przyczyną był jednak fakt utworzenia przez endecję w Poznaniu swojego głównego ośrodka, co pociągnęło za sobą uaktywnienie się tak środowisk konserwatywnych i ultraprawicowych, jak i samego duchowieństwa. Poza tym w międzywojniu nie powstał w Polsce żaden akt prawny sankcjonujący i regulujący działanie masonerii.
Paradoksalnie w tym samym czasie w Poznaniu i Wielkopolsce bezproblemowo działały loże niemieckie, a nawet w 1922 roku utworzyły w lokalu przy ul. Cieszkowskiego 4 Związek Niemieckich Lóż Wolnomularskich w Polsce (Bund Deutscher Freimaurerlogen in Polen).
Same loże niemieckie także nie paliły się do nawiązania stosunków z reaktywowaną w 1920 roku Wielką Lożą Narodową Polski. Narzucony Niemcom układ wersalski uznawany przez nich nie bezpodstawnie za twardy i niesprawiedliwy przełożył się też częściowo na życie masońskie – wszystkie obediencje niemieckie powstrzymywały się od nawiązania braterskich stosunków z organizacjami państw ententy i nowo powstałych państw europejskich, w tym Polski.
W latach 30-tych XX wieku liczba braci w lożach niemieckich gwałtownie zmalała. Przykładowo w 1932 roku loża poznańska liczyła 49 członków zwyczajnych, 2 wizytujących i 5 braci pomocniczych, podczas gdy jeszcze w roku 1918 ich liczba przekraczała 200. Stało się tak na skutek odradzania się niemieckiego szowinizmu i dochodzenia do głosu polityków proweniencji hitlerowskiej – zdecydowanie wrogich masonerii. Z kolei władze polskie widziały w lożach centra hakatystowskie działające na szkodę państwa.
Ciekawostką jest przynależność do loży poznańskiej prominentnej osobistości owych czasów – muzykologa i publicysty Hermanna Rauschninga. Członek loży od 1924 roku, w roku 1931 wstąpił do NSDAP i wkrótce potem został prezydentem senatu gdańskiego. Po konflikcie z gauleiterem Albertem Forsterem w 1934 roku złożył dymisję, a wkrótce potem wziął rozbrat z hitleryzmem i – dopóki było to możliwe – działał na rzecz poprawy stosunków z Polską.
Wydany pod wpływem sił konserwatywnych 22 listopada 1938 roku dekret Prezydenta Rzeczpospolitej nakazujący zamknięcie wszystkich lóż wolnomularskich w Polsce zamknął historię masonerii – także poznańskiej – aż do roku 1992, kiedy to nastąpiła ponowna rejestracja stowarzyszeń wolnomularskich w Polsce. W Poznaniu odnowa ta nastąpiła 21 czerwca 1997 r. – w dniu tym zapalono światła w loży Świątynia Hymnu Jedności na Wschodzie Poznania podległej Wielkiej Loży Narodowej Polski. Dnia 20 kwietnia 2002 roku rozpoczęli w Poznaniu swoje prace wolnomularze nurtu liberalnego zebrani w loży liberalnej Karol Marcinkowski na Wschodzie Poznania podległej Wielkiemu Wschodowi Polski. Dzieje poznańskiej masonerii po roku 1997 są na tyle skomplikowane, że wymagają odrębnego opracowania.
Jak widać, historia poznańskiego wolnomularstwa, jak zresztą całe ówczesne dzieje, nie była łatwa ani prosta; zaznaczyły się silne konflikty ideologiczne, religijne i – co w Poznaniu XIX i początków XX wieku bardzo istotne – narodowościowe.
Niestety, po tej całej bogatej historii zachowało się bardzo niewiele śladów materialnych. Brak jest śladów wolnomularskich w najstarszej poznańskiej loży Orzeł Biały przy Starym Rynku 86. Podobnie przy Starym Rynku 95 i 96, gdzie najprawdopodobniej była siedziba loży Piast pod Trzema Kolumnami Sarmackimi. Jest to o tyle zrozumiałe, że Stary Rynek po zniszczeniach wojennych został niemal całkowicie odbudowany.
Siedziba loży Szkoła Mądrości przy ul. Wodnej 22 zachowała się w stanie niemal niezmienionym, jednak sztukaterie także nie zawierają elementów masońskich.
Najważniejszym w historii masonerii poznańskiej był wspomniany wyżej gmach lożowy przy ul. Grobla 25. Wiadomo, że w swoim pierwotnym kształcie posiadał wiele sztukaterii z symboliką masońską, funkcje lożowe wypełniał zresztą do roku 1938. Po wojnie budynek pełnił różne funkcje, jednak postępująca dewastacja wymogła rozbiórkę. W latach 1972-1986 budynek został rozebrany do fundamentów i odtworzony na podstawie starych planów na potrzeby Muzeum Etnograficznego. Niestety, w trakcie prac rozbiórkowych nie sporządzono dokumentacji opisowej, rysunkowej ani fotograficznej, co później uniemożliwiło odtworzenie elementów masońskich. Zachowała się jedna pocztówkowa fotografia przedstawiająca wnętrze loży przed rokiem 1914.
Odtworzenia symboliki wolnomularskiej nastąpiło na podstawie znajdującej się w Bibliotece Uniwersyteckiej UAM ikonografii z epoki – skutkiem tego mamy do czynienia z rekonstrukcją umowną, a nie z odtworzeniem stanu sprzed dziesięcioleci.
Układ wnętrz także został zmodyfikowany wedle potrzeb Muzeum – jednak w miarę dokładnie odtworzono podstawowe elementy architektoniczne z zachowaniem układu stron świata, rzędem okien od strony południowej, z półkolistą niszą przeznaczoną dla Świateł i Urzędników Loży zasiadających na Wschodzie i wejściami od strony zachodniej i północnej.
Poszukiwacze śladów masońskich niewiele znajdą ich w Poznaniu. Hipotetycznie z przynależnością właścicieli do masonerii łączyć można elementy wystroju znajdujących się przy Starym Rynku Pałacu Działyńskich i Pałacu Mielżyńskich, ale nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, czy umieszczenie ich było jakimś aktem symbolicznym, czy też stanowiło po prostu odzwierciedlenie ówczesnej mody.
Spacerując po starszych częściach Poznania można niejednokrotnie odnaleźć na secesyjnych kamienicach symbole powszechnie kojarzone z masonerią – najczęściej odwzorowania cyrkla i węgielnicy. Nie uniknął tych skojarzeń także prof. Jan Skuratowicz – wybitny znawca zabudowy Poznania (skądinąd niezbyt przyjazny masonerii żarliwy konserwatysta) łącząc np. wystrój kamienic przy ul. Mielżyńskiego 21, ul. Matejki 67 czy ul. Grunwaldzkiej 15 z przynależnością wolnomularską właścicieli. Prawdopodobniejsza jest jednak koncepcja, że symbole te łączyły się raczej z zawodem właściciela czy budowniczego domu.

Ostatnio zmieniany niedziela, 07 luty 2016 18:50
Więcej w tej kategorii: Prawda i wolnomularstwo »

Skomentuj

Upewnij się, że uzupełnisz wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Możesz używać podstawowych znaczników html.



Wykonaj zadanie w okienku poniżej, żeby dodać komentarz

My na Facebooku

Subskrybuj nasz newsletter

Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej i nie tylko masonerii? Zapisz się na newsletter.

Najczęściej czytane

Wielki Wschód Polski 1910-18

13 Lis 2015 historia masonerii

Loża żałobna za Księcia Józefa Poni…

27 Lis 2015 historia masonerii