Feb 23, 2017 Last Updated 9:32 AM, Feb 17, 2017

Epikureizm

   Protagoras, sofista, "czy cnoty można nauczyć,    Protag...

Akademia Mistrza Hirama

Rok 2017 jest symboliczny dla różnych ruchów masońskich ze względu...

Powstaje wszechnica kooperatyz…

„Tym sposobem wytwarza się uprawnione, podniesione do znaczenia mądrości p...

Felieton o podróbkach i chodzeniu po kwadracie

  • Paź 12, 2016
Czytany 821 razy
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

„Wierzący ale nie praktykujący”  - od dobrych dwudziestu lat określają się tak ludzie, którzy odeszli od Kościoła ale nie są w stanie  pogodzić się z de facto dokonaną apostazją. Ponieważ uczestnictwo w katolickich praktykach religijnych jest częścią ich tożsamości, jest też pewnie istotne w ich rodzinnym życiu pojawiają się w kościele  raz na jakiś czas. Możemy to barwnie opisać używając metafory przywodzącej na myśl pewne kościelne rekwizyty i stwierdzić, że na mszę chodzą „od wielkiego dzwonu”.  Ludzie ci są na ogół pogardzani zarówno przez współwyznawców, jak i przez osoby z zewnątrz, dla których tak obłudne zachowanie nie warte jest innej niż pogardy reakcji.  Jaki człowiek dobrych obyczajów, człowiek o wysokich wartościach moralnych nie pogardzałby taką religijnością wybiórczą? Może zamiast mówić o sobie: „wierzący, nie praktykujący” powinni tytułować się: katolikami wybiórczymi? Pewnie tak. Zastanówmy się chwilę zatem kim jesteśmy My – dzieci wdowy.

Kim jesteśmy?

Jesteśmy wolnomularzami. Co to znaczy? Tylko i aż tyle, że jesteśmy ludźmi wolnymi i ludźmi dobrych obyczajów.

O czym jest masoneria?

O tym, żeby każdego dnia stawać się lepszym człowiekiem i przez to ulepszać ludzkość i świat.  I niestety muszę wielu wolnomularzy przywiązanych do tradycji zmartwić. Nie ulepszycie siebie i świata perfekcyjnie wykonując rytuał, znając symbole, ich znaczenie i wchodząc na kolejne stopnie wtajemniczenia. Nie działa tu zasada ex opere operato.  Podobnie jak katolik uczestniczący w każdej mszy i do perfekcji podążający według kościelnego rytuału tylko od tego nie będzie  dobrym człowiekiem. Ile razy po mszy wyrządzi zło, tak jak Ja i Ty – wolnomularzu po wyjściu z loży, w której miałeś na sobie piękny garnitur, w której  zachowałeś się zgodnie z pradawnym zwyczajem i dochowałeś wszystkich niuansów rytuału nie będziesz wolnomularzem jeśli zachowasz się niegodnie, jeśli pokażesz brak dobrego obyczaju.

Ryty, patenty, medale, fartuszki, sotuary, szable, stukanie młoteczkiem – to wszystko są tylko rekwizyty, gadżety. W moim pełnym przekonaniu moglibyśmy się bez tego obejść. Ba, niewykluczone, że sporo byśmy zyskali.

Powiem Wam coś, możecie się zgodzić lub nie. Wasza sprawa. W loży na ogół odczuwam dyskomfort. Jest duszno, jest sporo ludzi na małej powierzchni (na pracach mojej loży jest czasem więcej osób, niż krzeseł), gros czasu to rytuał, bywa, że deska jest krótka, tematy poruszane dla dobra zakonu i ludzkości jeszcze krótsze. Zatem  większość czasu, większość tego, co się dzieje to rytuał – taki trochę teatr. Czy udział w teatrze czyni mnie lepszym człowiekiem? Czy poprzez rytuał udoskonalam świat? Oczywiście, że nie! Masonem jestem poza lożą. Poza nią swoim postępowaniem staram się jak mogę pokazać innym drogę, drogę do światła. W pracy, gdzie traktuję ludzi fair i takim samym szacunkiem obdarzam sprzątaczkę i prezesa. Stanowisko, jakie piastują, praca jaką wykonują nie są miarą szacunku. Ten wyraża się tylko poprzez ich wartości moralne i tylko nimi na szacunek drugiego człowieka można zasłużyć.  W domu, gdzie staram się rodzinie pokazać, że postępuję prawo i uczciwie. W każdym aspekcie życia.

Przestańmy tylko chodzić po kwadracie. Przestańmy być podróbkami wolnomularzy, wybiórczymi masonami. Niech nasze życie i nasze postępowanie będzie tylko i wyłącznie wynikiem naszych wysokich wartości moralnych.

MR

 

 

 

8 komentarzy

  • Link do komentarza Bogdan Bogdan wtorek, 18 październik 2016 07:18

    Tekst mnie zaskoczył. Jestem osobą z masonerią w żaden sposób nie związaną, ale zawsze wydawało mi się że celem istnienia masonerii jest nie tylko samodoskonalenie, ale też ulepszanie świata. Daleki jestem od przypuszczeń, że masoneria, szczególnie w Polsce, ma jakiś wyjątkowy wpływ na otaczający świat, dlatego tym bardziej jest o czym dyskutować podczas spotkań. Mianowicie jak, mimo skromnych środków i możliwości, wpływać na społeczeństwo i poprawiać jego funkcjonowanie.
    Tymczasem jak pisze autor większość czasu zajmuje rytuał. Jeśli tak, to rzeczywiście niewiele się to różni od "wierzących, nie praktykujących".

    Życzę zatem mniej praktykowania więcej wiary w możliwości wpływania na otaczającą nas rzeczywistość.

    Raportuj
  • Link do komentarza Tobiasz Tobiasz sobota, 15 październik 2016 10:36

    Z założenia tekst prowokujący. Dotykający chyba podstawy, istoty rzeczy. Litościwie autor nie zadaje pytania o krok wcześniejszego - dlaczego jednostka, traktująca proces wybiórczo, wciąż jest zainteresowana udziałem w nim? Które podejście jest dominujące, a więc standardowe? Czy wybiórczość jest "wadą czy cechą"?

    Raportuj
  • Link do komentarza Antek Antek piątek, 14 październik 2016 10:19

    Wydaje mi się, że nie o tym jest ten tekst. A o tym, żeby nie być poza lożą człowiekiem nie godnym. Tekst ten w moim pojęciu, piętnuje tych, którzy "odbębnią" rytuał i myślą, że są wielkimi masonami. Wg mnie masonem się jest dlatego, że postępuje się po masońsku. Jeśli natomiast komuś rytuał pomaga stawać się lepszym człowikiem, tym lepiej dla niego. I też nie zgadzam się z autorem, że rytuał jest zły jako taki.

    Raportuj
  • Link do komentarza Trads Trads piątek, 14 październik 2016 08:21

    A jak, Antku, obedrzesz wolnomularstwo z owego - jak piszesz - teatrzyku, to po czym je odróżnisz od reszty świata? Po pracy nad sobą? Działalności charytatywnej?

    Raportuj
  • Link do komentarza Antek Antek czwartek, 13 październik 2016 20:28

    Trads,

    Rytuał z wolnomularstwa czyni wolnomularstwo? Wolnomularstwo to idea, praca, braterstwo. Rytuał porządkuje tylko prace, rytuał to metoda. Sam rytuał jest teatrzykiem - tak jak autor pisze.

    Raportuj
  • Link do komentarza Trads Trads czwartek, 13 październik 2016 17:42

    Wyjątkowo groteskowy tekst... Nikt nikogo nie zmusza do bycia wolnomularzem. To zaszczyt, ale nie zmienia tego, że pracować nad sobą i ku dobru ludzkości można w setkach organizacji. Po co się męczyć i próbować dyskredytować to, co z wolnomularstwa czyni wolnomularstwo?!

    Raportuj
  • Link do komentarza Szabolcs Szabolcs czwartek, 13 październik 2016 07:50

    Tekst z mojego serca,a ducha i umysłu. TAK JEST!

    Raportuj
  • Link do komentarza IZIS IUSTA IZIS IUSTA środa, 12 październik 2016 09:15

    To prawda! Aby być człowiekiem uczciwym, przyzwoitym i dobrych obyczajów nie trzeba być masonem. I co więcej, inicjowany nie zawsze jest dobrych obyczajów, bo to rzeczywiście nie zależy od rytuałów i znajomości symboliki, tylko od osobistej pracy nad sobą. Rytuały i symbolika są narzędziami. Mają tylko pomóc wolnomularzom w stawaniu się lepszymi ludźmi.Tylko i aż!!! Bo to jest metoda wolnomularska i to, co odróżnia tą ścieżkę rozwoju duchowego i etycznego, od innych.Loża to miejsce osobistej refleksji, nad sobą i światem, refleksji odwołującej się do zakodowanej w symbolach tradycji i wartości uniwersalnych a nie wyłącznie intelektualnych dysput i spekulacji. Od tego są uniwersytety, kluby zainteresowań itp. Jeśli odrzuca się te narzędzia i metodę i nazywa je gadżetami, to nie ma sensu nazywać tego masonerią!!! Naprawdę, żeby pracować nad własnym udoskonaleniem i być dobrych obyczajów nie trzeba być masonem ani nazywać się masonem. Nie mamy patentu na bycie ludźmi dobrych obyczajów. Mamy tylko metodę, która odróżnia nas od innych metod i dróg, pomagających stać się lepszym i lepiej rozumiejącym świat człowiekiem.

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że uzupełnisz wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Możesz używać podstawowych znaczników html.

My na Facebooku

Subskrybuj nasz newsletter

Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w polskiej i nie tylko masonerii? Zapisz się na newsletter.

Najczęściej czytane

Wielki Wschód Polski 1910-18

13 Lis 2015 historia masonerii

Masoneria Liberalna

08 Lis 2015 masonopedia

Kuba Puchan - To był zamach! -

08 Gru 2016 Z zycia loz RP